Idealny prezent dla fotografa - czyli Fuji Instax Mini 8


Czy można zrobić lepszy prezent fotografowi niż kupno nowego aparatu? Chyba nie :) Oczywiście, kupno profesjonalnego aparatu to bardzo duży wydatek. Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam moją nową zabawkę. Ten aparat nie kosztuje tysiące złotych, a frajda z robienia nim zdjęć jest niesamowita! O jakim aparacie mowa? Jest to śliczny cukiereczek jakim jest Fuji Instax Mini 8, czyli aparat o którym marzyłam od dawna. Działa on na takiej samej zasadzie jak dawne Polaroidy (i nie, nie mówimy na Instaxy Polaroid, ponieważ to odrębna, zupełnie inna firma), dzięki niemu możemy natychmiastowo wywołać zdjęcie. Zdjęcia wywołane Instaxem są wielkości karty kredytowej. Aparat posiada obiektyw o ogniskowej 60 mm a jego ostrość zaczyna się od 0,6 m do nieskończoności. O ustawienia aparatu również nie musimy się martwić ponieważ, aparat sam sobie je dobiera w oparciu o wbudowany światłomierz. Korzystanie więc z aparatu nie jest żadną filozofią, naciskamy spust migawki i gotowe. Musimy pamiętać jednak że wszystkie zdjęcia robione są z flashem, przez co nie najlepszym pomysłem będą zdjęcia wykonane przez szybę czy w lustrze :)



Do aparatu wkładamy specjalnie zakupione kasety z filmami. Na jednej kasecie możemy wykonać 10 zdjęć. I to właśnie te kasety to malutki problem, ponieważ są po prostu drogie. Za jedną musimy zapłacić 30 zł. 

Mimo wszystko uważam że aparat idealnie będzie sprawował się na imprezach, urodzinach czy innych tego typu okazjach. Co więcej, dostając go ucieszyłam się 100x bardziej ponieważ idealnie pomoże mi w prowadzeniu Project Life o którym wspominałam w poprzednim poście. Nie muszę już biegać do Rossmanna aby wywołać zdjęcia, od razu mam wywołane! Osobiście nie mogę się już doczekać kolejnej imprezy, na której zapewne Instax będzie gwiazdą! :)


Share:

0 komentarze